Opowieść o pajęczej czarnej sieci

W jednym ze swoich starych wglądów widziałam, jak z kopuły w kierunku Ziemi spływa „deszcz” promieniowania, które aktywuje i ustawia w zorganizowaną strukturę cząstki grafenu w ciałach żywych istot. Źródłem tych promieni, a raczej wibracji, bardzo subtelnych, niesłyszalnych dla ludzkiego ucha dźwięków, są starlinki , które po wyniesieniu na odpowiednią wysokość ponad Ziemię, mają domontowywaną technologię pochodzącą od istot insektoidalnych.

Grafen – ta niezwykła odmiana węgla, którą przyjmujemy świadomie i nieświadomie w pożywieniu, wodzie, z powietrza, w lekach, suplementach diety, napojach energetyzujących, gazowanych, nawet w soli fizjologicznej i kroplach do oczu, z czasem rośnie w siłę w ciele „żywiciela”.

Cząstki grafenu łącząc się ze sobą przyjmują po pewnym czasie kształt podobny do układu nerwowego żywej istoty (człowieka, zwierzęcia, owada, nawet rośliny). W trakcie nabudowywania się i dojrzewania struktura ta uczy się od układu nerwowego reakcji na różne bodźce. Chodzi zarówno o bodźce zewnętrzne, takie jak temperatura, wilgotność powietrza, dotyk ubrania na skórze, hałas, jak i bodźce z wnętrza ciała, np. wydzielanie różnych enzymów czy hormonów, podziały komórek, obecność witamin, toksyn we krwi, wydalanie metabolitów itp. Z czasem ma przejąć całkowicie funkcje naturalnego układu nerwowego. Zobaczyłam ją jako nieregularną, gęstą sieć w środku ciała, przypominającą czarną sieć pająka.

Ta sieć doskonale potrafi „rozmawiać” z wszystkimi urządzeniami, które posiadają procesory. Telefony, telewizory, roboty fabryczne, pralki, inteligentne zegarki i opaski medyczne, sprzęt diagnostyczny, fotokomórki, światła uliczne, nowoczesne samochody, samoloty itp. są jego najlepszymi kumplami, w końcu jest to technologia należąca do grupy sztucznej inteligencji.

Nie odróżnia pól elektromagnetycznych wytwarzanych w ciałach żywych organizmów od tych generowanych i przepływających wewnątrz maszyn. I tu i tam są po prostu programy: strumień impulsów elektromagnetycznych, których ona się uczy jako swoich własnych.

Struktura grafenowa z czasem tworzy wirtualne „ciało subtelne” swojego „żywiciela”. Zmienia się wtedy postrzeganie własnego ciała, swoich zalet, wad, a także postrzeganie świata zewnętrznego. Odczucia zmysłów są filtrowane przez programy sztucznej sieci.

Dodatkowo, kiedy do tej sieci domontuje się nanoprocesory( a o tym jest film poniżej), może powstać doskonały, posłuszny, bezmyślny członek roju, którym można się posłużyć do każdego celu.

Pajęcza czarna sieć jest perfekcyjnym odbiornikiem dla mind control, aktywującym się i współpracującym z 5G, 6G itd.

Ta opowieść traktuje o mokrym śnie zarządców systemu i istot, które marzą o tym, żeby nas – Ludzi, uczynić bezmyślną ciemną masą.

Ale my wiemy, że jest to już niemożliwe. Ich czas się skończył. My – Ludzie, Istoty Żywe, mamy w sobie Moc samego Źródła i nasza świadomość stale się podnosi. Rozrywa pajęcze, grafenowe sieci i przepala mikroprocesory. Prowadzi nas Mądrość i Intuicja – głos i ucho samego Źródła. Brak jest naszej zgody na takie podchody, prawda? 🙂

Niech Miłość, Mądrość i Moc Źródła będzie z Nami.<3

Obserwuj i polub nas:
Pin Share

Leave a comment