Przedruk artykułu z 2010 roku Przez wiele lat słowo „huna” kojarzyło mi się z czymś obcym, niedostępnym, magicznym, z szamańskimi tańcami przy ognisku czy bajkowymi zaklęciami w stylu „Abrakadabra”. Teraz – po zapoznaniu się z jej podstawami – przekonałam się, że huna jest mi bardzo bliska i niekoniecznie muszę zakładać indiański pióropusz na głowę czy[…]
