Po zerwaniu paktów i umów niektórzy mogą odczuwać nieuzasadniony smutek i opuszczenie (taki jak po śmierci kogoś bliskiego lub po rozstaniu z ukochaną osobą). Może pojawić się przy tym płacz, złość, rodzaj bezsilności. Nawet jeśli w realnym życiu nikogo nie straciliśmy. Możemy nie rozumieć skąd nagle pojawiła się taka potężna fala smutku. Może się to wydawać nieracjonalne, dziwne…. Nie zawsze uświadamiamy sobie po kim lub po czym nasza podświadomość przeżywa żałobę.
To są normalne emocje towarzyszące uwalnianiu się różnych podpięć. Jeśli przez wiele lat, nawet całe życie, żyliśmy z konkretnym programem w podświadomości lub przyklejonym bytem, który dosłownie wrósł w nasze ciała subtelne, i nagle uwalniamy go, to powstaje ogromna rana (pustka), którą ciało fizyczne przekłada na konkretne emocje.
Wiadomo, że po każdej stracie należy przejść żałobę, ale nie może ona trwać zbyt długo. A każdą ranę należy zamknąć i pozwolić jej się zasklepić.
Jeśli ktoś z Was przechodził taki stan, wie doskonale, że może boleć tak samo, jak odejście członka rodziny. Mnie to ostatnio spotkało. Pomogło mi proste terapeutyczne ćwiczenie, którym chcę się z Wami podzielić. Może się komuś przyda.
Stań przed lustrem. Przez krótką chwilę wczuj się w swój smutek, poczucie opuszczenia, ból…
A potem powiedz głośno:
„Kimkolwiek jesteś,
Dziękuję Ci, że byłeś obecny w moim życiu,
Dziękuję Ci, że byłeś częścią moich doświadczeń.
Uwalniam Cię i pozwalam Ci odejść. (3 razy)
Dziękuję, że zrobiłeś miejsce dla innych ludzi w moim życiu.
Czymkolwiek jesteś,
Dziękuję Ci, że zaistniałeś w moim życiu,
Dziękuję Ci, że byłeś częścią moich doświadczeń.
Uwalniam Cię i pozwalam Ci odejść. (3 razy)
Dziękuję, że zrobiłeś miejsce dla innych zdarzeń (nowych doświadczeń) w moim życiu.
Zamykam te drzwi i otwieram nowe. (3 razy)”
Jedni poczują ulgę od razu, już w połowie wypowiadania tych słów. Inni będą powtarzać te formułkę wiele razy. To jest kwestia indywidualna. Osobiście zalecam ją całą powtórzyć przynajmniej 3 razy.
Taką samą formułkę można zastosować w sytuacji, gdy znamy świadomie przyczynę smutku. Np. po rozstaniu z partnerem, po śmierci rodzica, po odejściu ukochanego zwierzęcia, po zamknięciu firmy, po zmianie szkoły itp. Wystarczy wtedy zamiast sformułowania „kimkolwiek/czymkolwiek jesteś” podać konkretne imię lub nazwę (określenie sytuacji).


