skrzywdzone dziecko

Opis przypadku AA i DDA w praktyce

Przedruk artykułu z 2010 roku

Tomek jest DDA. Mieszka z rodzicami – ojcem alkoholikiem i mamą męczennicą.”– tak zaczynają się opowieści o ludziach, którzy przeżywają piekło na ziemi związane z bliskością uzależnienia.

Na kolejnych stronach tej pracy przedstawiam problem uzależnień i zjawiska współuzależnienia – czym się charakteryzują, jakie są ich źródła oraz przykłady moich znajomych AA i DDA.

Podstawowe definicje

Uzależnieniem nazywa się nabytą silną potrzebę wykonywania jakiejś czynności lub zażywania jakiejś substancji.

W języku potocznym termin „uzależnienie” jest stosowany głównie do osób, które nadużywają narkotyków, leków, alkoholu i papierosów. Tymczasem pojęcie to dla terapeuty ma znacznie szersze zastosowanie i obejmuje takie zjawiska jak np. korzystanie z internetu, zakupy, seks, hazard, objadanie się słodyczami czy uzależnienie od drugiego człowieka bądź wartości czy wiedzy.

Współczesna psychiatria rozróżnia uzależnienia fizjologiczne i psychiczne.

Uzależnienie fizjologiczne, zwane też czasem fizycznym, to nabyta silna potrzeba stałego zażywania jakiejś substancji, odczuwana jako wiele dolegliwości fizycznych. Zaprzestanie zażywania (odstawienie) prowadzi do wystąpienia zespołu objawów, które określa się jako zespół abstynencyjny (zespół z odstawienia). W leczeniu stosowana jest detoksykacja, czyli odtrucie.

Do najczęściej występujących substancji uzależniających zalicza się alkohol, narkotyki, leki, nikotynę, kofeinę i teinę, steroidy.

Uzależnienie psychiczne (psychologiczne) to nabyta silna potrzeba stałego wykonywania jakiejś czynności lub zażywania jakiejś substancji, której niespełnienie nie prowadzi jednak do poważnych fizjologicznych następstw. Charakteryzuje się m. in.:

  • obsesyjnym poszukiwaniem środka uzależniającego,
  • wysoką tolerancją na działanie środka (obniżenie efektu przyjemności, którego on dostarcza),
  • kompulsywną konsumpcją substancji kosztem swojego zdrowia oraz otoczenia,
  • znacznym osłabieniem woli,
  • samooszukiwaniem się usprawiedliwiającym wykonywanie danej czynności (związane z psychologicznymi mechanizmami obronnymi),
  • fizycznym wyniszczeniem, brakiem zainteresowania otoczeniem nie związanym ze środkiem i jego zdobywaniem,
  • wypaleniem emocjonalnym prowadzącym często do samobójstwa.

Do najczęściej występujących uzależnień psychicznych zalicza się zaburzenia żywieniowe takie jak anoreksja i bulimia, hazard, mediomanię/internet, pracoholizm, seksoholizm, zakupomanię, uzależnienie od wartości, od adrenaliny, od wiedzy, od posiadania dóbr materialnych, od religii czy nawet od drugiego człowieka.

Przykładowe czynności powodujące uzależnienie to: masturbacja i seks, internet i gry komputerowe, nadmierna dbałość o tężyznę fizyczną (bigoreksja), hazard, praca, kupowanie, jedzenie, słodycze, telewizja, słuchanie muzyki, samookaleczanie.

W leczeniu uzależnień, zarówno fizycznych jak i psychicznych, stosuje się psychoterapię. Już sama rozmowa z pacjentem, a także jego rodziną, ma wpływ terapeutyczny. Rozmowa o zdarzeniach, które spowodowały poszukiwanie pomocy, jest znacząca dla terapeuty w ocenie umiejętności radzenia sobie pacjenta z problemem. Poza tym, zadając odpowiednie pytania, można ocenić zaawansowanie problemu uzależnienia, rozpoznać mocne i słabe strony pacjenta, a także zidentyfikować czynniki, które wywołały uzależnienie.

Współuzależnienie to reakcja przystosowawcza, dotycząca każdej osoby, która żyje w najbliższym otoczeniu osoby uzależnionej. Są to całe rodziny – małżonkowie, dzieci, rodzeństwo, rodzice. Osoby te powinny być poddawane terapii, podobnie jak sami uzależnieni. Występuje u nich uzależnienie od sytuacji.

O alkoholiku mówi się, że wszystkie jego myśli i działania kręcą się wokół alkoholu. Członkowie jego rodziny (nawet jeśli sami nie piją) myślą o tym samym i ich działania też kręcą się wokół tego samego: „Jak to będzie jak mąż wróci pijany z pracy?”, „Jak będę cicho, to tata nie będzie na mnie krzyczał”, „Jak mu dam pieniądze na wódkę, nie będzie bił mnie i dzieci” itp.

Rodzinę dotkniętą uzależnieniem charakteryzuje atmosfera ciągłego stresu, zaburzone więzi uczuciowe między członkami rodziny, zaburzenia w zakresie pełnienia ról rodzinnych, nieadekwatność wymagań stawianych dziecku, niewłaściwy system stosowanych kar i nagród, wadliwa komunikacja i konflikty rodzinne.

W najbliższym otoczeniu osoby uzależnionej można wyróżnić następujące grupy współuzależnionych:

  1. małżonkowie, a następnie rodzice, rodzeństwo, sąsiedzi, przyjaciele oraz współpracownicy,
  2. dzieci,
  3. dorosłe dzieci alkoholików DDA.

Na współuzależnienie składają się następujące elementy:

  • silnie objawiające się zjawisko uzależnienia, np. picie, zażywanie narkotyków,
  • bliskość uzależnienia – kiedy uzależnione są osoby najbliższe, w tym samym domu,
  • przystosowanie się do sytuacji, np. poprzez „chodzenie na paluszkach” czy ciągłe kłótnie,
  • niemożność poradzenia sobie z sytuacją, np. „jestem z nim, bo boję się wylądować z dzieckiem pod mostem”,
  • dolegliwości zdrowotne powstałe w wyniku sytuacji, np. ciągły stres, stany depresyjne, choroby psychosomatyczne.

Jak rozpoznać osobę uzależnioną – na przykładzie AA?

Osobę uzależnioną od alkoholu charakteryzuje:

  • silne pragnienie lub poczucie przymusu picia („głód alkoholowy”),
  • utrata kontroli nad zachowaniami związanymi z piciem (upośledzenie zdolności powstrzymywania się od picia, trudności w zakończeniu picia, trudności w ograniczaniu ilości wypijanego alkoholu),
  • picie w celu złagodzenia albo zapobieżenia alkoholowemu zespołowi abstynencji oraz subiektywne poczucie skuteczności takiego postępowania,
  • objawy abstynencyjne (drżenie mięśniowe, nadciśnienie tętnicze, tachykardia, nudności, wymioty, biegunki, bezsenność, rozszerzenie źrenic, wysuszenie śluzówek, wzmożona potliwość, zaburzenia snu, nastrój drażliwy lub obniżony, lęk),
  • zmieniona (najczęściej zwiększona) tolerancja alkoholu (ta sama dawka alkoholu nie przynosi oczekiwanego efektu, potrzeba spożywania większych dawek alkoholu dla wywołania oczekiwanego efektu),
  • zawężenie repertuaru zachowań związanych z piciem alkoholu do 1-2 wzorców,
  • postępujące zaniedbywanie alternatywnych do picia przyjemności, zachowań i zainteresowań,
  • picie mimo oczywistej wiedzy o jego szczególnej szkodliwości dla zdrowia.

    Skutkiem uzależnienia jest zaniedbanie: siebie, rodziny, pracy, zainteresowań, zdrowia. Osoba uzależniona zrobi wszystko, aby zdobyć przedmiot uzależnienia. Dla butelki wódki okradnie własną rodzinę, sprzeda „ostatnią koszulę”. To alkohol rządzi człowiekiem.

Jak rozpoznać DDA?

Specjaliści zajmujący się terapią problemów alkoholowych są zgodni, że można wyróżnić szereg określonych objawów, które pozwalają na rozpoznanie u osoby badanej zespołu zaburzeń osobowości, określanego mianem współuzależnienia. Literatura wyróżnia następujące kryteria, pozwalające na postawienie takiego właśnie rozpoznania:

  • stałe uzależnienie własnej samooceny od umiejętności kontrolowania siebie i innych w sytuacji zagrożenia,
  • branie na siebie odpowiedzialności za zaspokajanie potrzeb innych, nawet kosztem niezaspokojenia swoich własnych,
  • problemy związane z wyznaczaniem granicy między zbliżaniem a zachowaniem dystansu oraz związany z tym lęk.
  • skłonność do związków z osobami o zaburzonej osobowości, uzależnionymi i współuzależnionymi,
  • cechy psychiki charakteryzujące się m. in.: silnie rozwiniętym mechanizmem zaprzeczania, tłumieniem uczuć, depresją, przejawianiem nadmiernej czujności, kompulsywnością, lękiem,
  • nadużywanie środków zmieniających świadomość,
  • aktualne lub w przeszłości doświadczanie przemocy fizycznej lub seksualnej,
  • choroby somatyczne związane ze stresem,
  • pozostawanie przez co najmniej 2 lata w ścisłym związku z osobą uzależnioną bez próby szukania pomocy.

Osoby będące DDA charakteryzują m. in.:

  • lęki,
  • brak asertywności,
  • brak kontroli nad emocjami,
  • mechanizmy ucieczki od problemów,
  • agresja lub nadmierne tłumienie emocji,
  • niskie poczucie własnej wartości,
  • poczucie wstydu,
  • czarnowidztwo, zakładanie porażki,
  • uciekanie od ludzi, samotność,
  • ironia, uszczypliwość, krytykanctwo,
  • nadmierna kontrola.

Są również pewne objawy fizyczne, których źródłem są osobowościowe i psychiczne uwarunkowania człowieka jako DDA:

  • problemy z układem trawiennym i wydalniczym – kolki, zaparcia, wzdęcia, bóle w podbrzuszu,
  • bóle głowy, chroniczne zmęczenie,
  • tiki nerwowe,
  • obsesyjne dbanie o wygląd i pielęgnacja ciała.

Źródła uzależnień i współuzależnień

Z terapeutycznego punktu widzenia uzależnienie jest zaspokojeniem niezaspokojonych potrzeb z dzieciństwa. Jednym z elementów terapii osób uzależnionych i współuzależnionych jest cofnięcie się do kolejnych etapów rozwoju dziecka i rozwiązanie problemów z tamtych czasów.

W rozwoju dziecka wyróżnia się kilka etapów:

  1. niemowlęctwo 0 – 9 miesięcy,
  2. małe dziecko 9 – 18 miesięcy i 18 miesięcy – 3 lata,
  3. okres przedszkolny 3 – 6 lat
  4. szkoła 7 – 13 lat
  5. dojrzewanie 14 – 26 lat.

W każdym z tych etapów dziecko ma inne potrzeby i mogą wystąpić różne zaburzenia rozwojowe, związane z niezaspokojeniem tych potrzeb w sposób należyty, co w efekcie prowadzi do ukształtowania przekonań i zachowań mogących się przejawić w dorosłym życiu w postaci nałogów lub syndromu DDA.

W okresie niemowlęcym, który jest etapem symbiotycznym (dziecko i matka to jedno), najważniejsze dla dziecka są: prawidłowa opieka macierzyńska, potrzeba odzewu i dotyku, a po 9 miesiącach – prawidłowe rozdzielenie z matką. Zaburzenia rozwojowe na tym etapie znajdują odzwierciedlenie w nałogach oralnych, szczególnie pokarmowych (papierosy, alkohol, jedzenie, słodycze).

Okres 9 – 18 miesięcy w rozwoju małego dziecka to czas próbowania, poznawania świata, kształtowania woli i budzenia się poczucia wstydu. Błędy w postępowaniu z dzieckiem w tym czasie mogą skutkować w jego dorosłym życiu m. in. popadaniem w nałogi z powodu braku asertywności, nieumiejętności mówienia „nie”, czy też toksycznym wstydem (wstyd za ojca, który pije) bądź przymusem nadmiernej kontroli nad sobą i otoczeniem – jedna z cech wyróżniających DDA.

Lata 1,5 – 3 w życiu dziecka to czas odchodzenia od dorosłych, zdobywania samodzielności, początek kształtowania JA, nauka wyrażania emocji i rozwiązywania konfliktów. Nie wykształcenie zdrowego poczucia własnego JA i umiejętności panowania nad emocjami może pchać w przyszłości takiego człowieka do np. alkoholu czy narkotyków jako antidotum „na smutki”.

Przedszkolak uczy się niezależności, związków przyczynowo-skutkowych, które są podstawą odpowiedzialności za swoje postępowanie, a także ról kobiety i mężczyzny w rodzinie. W tym okresie kiełkuje toksyczne poczucie winy („tatuś bije mamusię przeze mnie, nie dlatego, że jest pijany”) czy nadmierna odpowiedzialność za życie innych jako zaburzenia rozwojowe z tego okresu i jednocześnie cechy DDA w przyszłości. Poza tym, jeśli rodzic jest uzależniony, dziecko uczy się wzorca AA.

Dziecko w latach szkolnych uczy się funkcjonowania w grupie i zdrowego współzawodnictwa. Jest oceniane, przeszeregowywane, jego poczucie własnej wartości wystawiane jest na liczne próby. Niewłaściwe poprowadzenie dziecka w tym okresie „owocuje” toksycznym poczuciem wstydu z powodu niespełniania norm perfekcjonistycznego sytemu szkolnego, przekonaniem o własnej gorszości. Dorosły człowiek, który nie radzi sobie z problemami, tak jak kiedyś w szkole, często szuka pocieszenia w alkoholu, lekach psychotropowych lub uzależnia się od pracy uciekając od innych wyzwań codzienności.

Nastolatek pomału odchodzi od rodziców, przeżywa pierwsze rozczarowania miłosne, doświadczenia seksualne, nurtujące pytania o przyszłość zawodową i poznaje inne modele rodziny i funkcjonowania związków między ludźmi niż ten, który zna z rodzinnego domu. Często jest samotny w swoim przeżywaniu, niezrozumiany przez otoczenie, buntuje się, wpada w „nieodpowiednie towarzystwo”, co kończy się np. uzależnieniem od alkoholu, narkotyków. Lęk przed dorosłością i brak zdrowego poczucia własnej wartości pcha młodego człowieka do subkultur, sekt, kościoła. Nie wykształcone poczucie własnego JA sprawia, że nastolatek myli swoje uczucia i emocje z uczuciami innych, co jest znamienne dla DDA.

Przypadek AA

Małgosia, 28 lat, żona i matka 8-letniej dziewczynki. Wychowała się w domu, gdzie alkohol był na porządku dziennym. Jej matka była alkoholiczką. Ojca nie zna. Ma kilkoro rodzeństwa z różnych związków matki. W dzieciństwie była często świadkiem awantur i bijatyk matki z różnymi „wujkami”. Dzieci w jej domu wychowywały się nawzajem, starsze opiekowały się młodszymi, kiedy matka była zajęta kolejną imprezą lub leżała półprzytomna na łóżku. Obecnie nie utrzymuje z matka kontaktów. Twierdzi, że matka zniszczyła jej życie, nic wartościowego jej nie przekazała.

Wybrała sobie na męża Andrzeja, który pochodzi z podobnej rodziny. Też jest alkoholikiem. Ciągle dochodzi między nimi do kłótni, często do rękoczynów. W ich domu policja jest stałym gościem.

Małgosia była już kilka razy na odtruciu, spędziła kilka długich miesięcy w szpitalu na oddziale psychiatrycznym. Nie pracuje.

Jej córkę wychowuje podwórko i sąsiedzi. Małgosia rzadko kiedy zajmuje się domem. Ciągle jest albo pijana albo siedzi otępiała pod wpływem leków. Dom i podwórko są zaniedbane, zarastają brudem i chwastami. Nie interesuje się postępami dziecka w szkole. Dziewczynka sama rano wstaje, ubiera się i idzie do szkoły. Podczas, gdy mama większość czasu spędza przed telewizorem, jej dziecko jest zabierane przez sąsiadów, którzy dają jej obiad, przebierają, pomagają odrabiać lekcje, lub bawi się na podwórku z psami. Obecnie toczy się sprawa o pozbawienie ją praw rodzicielskich i odebranie dziecka.

Małgosia już dawno utraciła kontrolę nad sobą i nad swoim życiem. Wszystko kręci się wokół wódki. Pieniądze, które otrzymuje z opieki społecznej, w całości przeznacza na alkohol. W domu brakuje jedzenia, ubrań, podstawowych sprzętów.

Małgosia jest typowym przykładem osoby, która powiela wzorzec wyniesiony z domu. Postępuje tak jak kiedyś jej matka. Dla wódki jest w stanie poświęcić wszystko. Wielokrotne próby wyjścia z uzależnienia zakończyły się fiaskiem. Ma bardzo słabą wolę. Zaraz po powrocie ze szpitala już po kilku dniach znowu jest pijana. Jest wyniszczona fizycznie i psychicznie. Kiedy się z nią rozmawia, sprawia wrażenie osoby nieobecnej, nieświadomej sytuacji. Jej choroba jest już bardzo zaawansowana. Same odtrucia nie przyniosły żadnego rezultatu, przygodne rozmowy z psychiatrą i psychologiem podczas pobytu w szpitalu – również.

Małgosię być może uratowałaby długoterminowa terapia, gdyby ….zechciała się takiej poddać. Terapeuta mógłby uświadomić jej korzenie uzależnienia tkwiące w rodzinnym domu, wzorzec, jaki przekazała jej matka. Źródeł jej zachowania i cech osobowości można upatrywać w różnych okresach jej dzieciństwa: nieprawidłowa opieka macierzyńska w niemowlęctwie, zaburzone procesy usamodzielniania się i kształtowania woli na etapie małego dziecka, wypaczony obraz roli kobiety w rodzinie z okresu przedszkolnego, trudności w przystosowywaniu się do grupy i nieumiejętność radzenia sobie w stresowych sytuacjach wyniesione z okresu szkolnego, czy lęk przed samodzielnością i ucieczka przed odpowiedzialnością, które można przypisać całemu dzieciństwu.

W jej przypadku ważne w terapii byłoby położenie nacisku na uświadomienie problemu (jej choroba, zaniedbanie dziecka, rozpad małżeństwa), a następnie praca nad podniesieniem poczucia własnej wartości, ze szczególnym uwzględnieniem wzmocnienia woli, nauki asertywności oraz poczucia odpowiedzialności za swoje czyny. Małgosia, żeby uzdrowić swoje życie, musiałaby je całkowicie przewartościować.

Terapia wewnętrznego dziecka pomogłaby zwrócić uwagę na samą Małgosię: jej krzywdę w dzieciństwie i wpływ na ukształtowanie jej osobowości.

Terapia radykalnego wybaczania mogłaby pomóc uwolnić się od obarczania matki za zniszczone życie i obwiniania siebie za swoją nieudolność i słabą wolę.

Dobrze by jej zrobiła również terapia grupowa, gdzie byłaby wspierana przez ludzi z podobnymi problemami.

Przypadek DDA

Hania, 59 lat, mężatka, dwójka dorosłych dzieci. Jej ojciec był alkoholikiem. Prawie każdego dnia jej matka kłóciła się z ojcem o to, że pije, że nie interesuje się dzieckiem i domem.

Hania jest bardzo wrażliwa na najmniejszy nawet przejaw krytyki jej osoby. Jednocześnie cały czas kontroluje swoją rodzinę, posuwa się nawet do manipulacji. W stosunku do swoich dorosłych dzieci jest nadopiekuńcza, odejmuje sobie od ust, aby tylko jej bliscy mieli wszystko, czego potrzebują. Zapomina przy tym o sobie. Kupuje ubranka dla wnuków i kolejny komplet filiżanek dla dzieci, podczas gdy w jej domu brakuje proszku do prania. Ma zdeformowany obraz swojej rodziny – jej dzieci, które już dawno założyły własne rodziny, nadal traktuje jak „maluchy”. Kiedy jedno „dziecko” jest chore, natychmiast stawia na nogi całą resztę rodziny, na czele ze swoją osobą, aby się nim opiekować.

Jest osobą znerwicowaną, chwiejną emocjonalnie. Złe samopoczucie kiedyś tłumaczyła permanentnym „zespołem napięcia przedmiesiączkowego”, dzisiaj – menopauzą. Ciągle się czegoś boi, np. że zabraknie jej pieniędzy na koniec miesiąca, że ktoś ją napadnie w pociągu… Jest wiecznie zmęczona, cierpi na chroniczne bóle głowy i nadużywa środków przeciwbólowych.

Wśród znajomych jest znana z uszczypliwości i ostrej krytyki. Lubi „dyrygować” innymi, dawać dobre rady, nawet, jeśli nikt jej o to nie prosi.

Zapytana o swoje uczucia i emocje, zmienia temat np. opowiada o przygodach swoich wnuków w przedszkolu lub o problemach małżeńskich sąsiadki.

O swoim ojcu mówi w samych superlatywach. W jej oczach był to człowiek mądry, silny i niedoceniany przez matkę(!).

Hania jest DDA. Świadczy o tym wiele aspektów: wypaczony obraz ojca-alkoholika, nieumiejętność mówienia o uczuciach i emocjach, ucieczka od problemów w chorobę (bóle), nadmierna kontrola, nadwrażliwość, krytykanctwo, poświęcenie dla innych.

Hani zaleciłabym terapię z wykorzystaniem elementów terapii wewnętrznego dziecka, aby uświadomić jej problemy z dzieciństwa, a następnie pracę z afirmacjami wzmacniającymi poczucie bezpieczeństwa, kontrolę nad własnymi emocjami, wewnętrzną siłę oraz uwalniającymi od przymusu kontroli i odpowiedzialności za cudze życie.

Zakończenie

Takich Hani i Małgosi są miliony. Ci, którzy mają szczęście wychodzą z nałogów i uzdrawiają swoje życie, przekazując następnym pokoleniom zdrowe wzorce. Wciąż jednak jest mnóstwo ludzi, którzy nawet nie wiedzą, że z uzależnienia można wyjść, traktując je jako nieuleczalną chorobę. Problem DDA jest jeszcze mniej uświadomiony wśród społeczeństwa. Zadaniem terapeuty jest przekonanie pacjenta (AA lub/i DDA), że wszystko jest możliwe i że …wszystko jest w ich rękach.

Obserwuj i polub nas:
Pin Share

Leave a comment