Jeśli czujecie, że jesteście atakowani, np. zmienia się gwałtownie Wasz nastrój, bez wyraźnej przyczyny nachodzą Was ciemne myśli, z samobójczymi włącznie, nagle chce Wam się spać albo czujecie ataki w sposób fizyczny, np. uderzenia w brzuch, ból głowy itp., możecie zastosować na szybko taką krótką modlitwę:
„Niechaj żadne zło nie ma do mnie dostępu.
Niech wraca do Źródła nie czyniąc po drodze nikomu nic złego.”
Powtarzacie to najlepiej na głos i minimum 3 razy, aż do odczucia ulgi. To narzędzie doraźne. U mnie zawsze działa. Pozwala na szybko podnieść energię na tyle, aby przynajmniej opanować emocje i przywrócić myślenie.
Czasem „zło” może nie rozumieć pojęcia Źródła, bo jest taką istotą lub bytem, który go już nie pamięta lub nie zna, bo zostało stworzone w sposób sztuczny przez inne istoty.
Jeśli więc ta pierwsza modlitwa nie działa, proponuję jej drugą wersję:
„Niechaj żadne zło nie ma do mnie dostępu.
Niech wraca do Źródła lub swojej domeny nie czyniąc po drodze nikomu nic złego.”
Do tego wszystkiego zawsze możecie dodać:
„Wyrażam kategoryczny sprzeciw przeciwko jakiejkolwiek szkodzie, krzywdzie lub cierpieniu, jakie chcesz mi zadać.”
Wszystko powtarzacie w kółko tak długo, aż poczujecie ulgę. Potem możecie zastosować swoje oczyszczania. Każdy takie, jakie chce, umie, potrafi.
Modlitwy są krótkie. Można sobie zrobić karteczkę-sklerotkę
i mieć ją zawsze pod ręką.


