seks z zaelixirowaną osobą

Czy możliwe jest przeniesienie „elixiru” poprzez sex?

Takie pytanie ostatnio otrzymałam: Czy możliwe jest przeniesienie „elixiru” poprzez sex?

Chodzi o to, czy ciało osoby, która ani razu nie dała się uszczypnąć, może zostać zanieczyszczone elixirem od partnera, który był zaelixirowany.

Oczywiście nie jestem ani twórcą ani producentem elixirów i to co teraz napiszę, to tylko mój punkt widzenia, skonstruowany na bazie własnej nieakademickiej wiedzy i wglądów.

Odpowiedź na pytanie brzmi: TAK. Możliwe jest przeniesienie elixiru pomiędzy partnerami seksualnymi. I w grę wchodzą tutaj dwa efekty: materialny i energetyczny.

Materialny aspekt dotyczy po prostu fizycznego przeniesienia komponentów elixiru poprzez wymianę płynów. Składniki szczypawek są tak niewielkich rozmiarów, że z powodzeniem „pływają” sobie w naszych płynach, nie tylko we krwi. Nie jest już tajemnicą, że zmieniają nasze DNA, a dodatkowo grafen służy do konstruowania równoległego sztucznego układu nerwowego, który docelowo ma być odpowiedzialny za zdalne sterowanie nami.

Energetyczny aspekt to z kolei kwestia wibracji. Same szczypawki mają bardzo niską energię i wpływają na zaniżenie wibracji człowieka. Są sztucznym tworem, stworzonym z intencją szkodzenia i krzywdy, zniewolenia a nawet wymordowania ludzi, więc sami to poczujcie. 🙁

Mamy więc dwie osoby: jedna „czysta” o wysokich wibracjach i druga „zaelixirowana” o znacznie niższych. Uczucia tych ludzi w tym momencie mają niewielkie znaczenie. Co się dzieje podczas stosunku? Obrazy energetyczne obu osób nakładają się na siebie. O zapisach energetycznych i nakładaniu się energii partnerów doskonale wiedzieli już nasi przodkowie i wyjaśnia to zjawisko telegonii. Dla tych, którzy nie wiedzą, co to jest, polecam wykłady Moniki Burzyńskiej sprzed kilku lat na ten temat: https://www.youtube.com/watch?v=Bo_HLMZuII0.

Logika podpowiada, że wibracje tych ludzi się uśredniają. Jednak tak nie jest. Wszystko zależy od tego, po ilu elixirach jest „nieczysta” osoba i jak często uprawia się z nią seks.

Generalna zasada jest taka, że im wyższe wibracje niezaelixirowanego partnera, tym łatwiej mu się wybronić przed skażeniem. Dodatkowo jest on w stanie pociągnąć w górę wibracje partnera po elixirze, zmniejszyć destrukcyjne skutki działania szczypawki w jego ciele, a w skrajnych przypadkach nawet je usunąć. Wiele się mówi w duchowych kręgach o uzdrawiającej roli fizycznej miłości i trochę jest w tym racji nawet w odniesieniu do sprawy elixirów.

Trzeba jednak pamiętać, że im więcej dawek elixiru się przyjmie, tym trudniej się potem podnieść energetycznie. Piąta dawka to już właściwie koniec. Nie ma już o kogo walczyć.

Mam takie ulubione powiedzonko: „Trza uważać, co, gdzie i z kim.” W związku z tym samych dobrych decyzji Wam życzę. Nie tylko łóżkowych. 😀

Obserwuj i polub nas:
Pin Share

Leave a comment