W związku z ostatnio nasilonymi atakami astralnymi i fizycznymi na wielu obudzonych i budzących się ludzi przypominam:
Zło nie potrafi kreować. Żeby przeżyć musi pasożytować. Podpina się pod Wasze najsłabsze punkty. Unosi się na pysze i egoizmie. Wyciąga z podświadomości najgorsze lęki, powody do zazdrości, poczucie wstydu, poczucie winy, agresję. Bo to mu najlepiej smakuje, a Was osłabia. Odciąga Waszą uwagę od wysokich energetycznie wartości takich jak miłość, troska, przyjaźń, współpraca, wdzięczność, a skupia na bzdetach, złamanych paznokciach, braku cukru w sklepach, długich nogach sąsiadki i kolejnych pyskówkach pomiędzy politykami.
Zło przychodzi w postaci potworów w snach, myśli dyskredytujących Waszych przyjaciół, zazdrości o partnera, intryg i plotek w pracy, ataków na ciało, np. w brzuch lub na dół pleców, bólu głowy, nagłego napadu senności etc.
Zwykła ludzka życzliwość, poczucie humoru, zachwyt nad kwiatkiem, uśmiech do sąsiada, podziękowania, życzenia wszystkiego dobrego….to wszystko wytrąca Zło z równowagi.
Pamiętajcie, że co zasiejecie, to zbierzecie. Wszystko, co wysyłacie, wróci do Was prędzej czy później, bo takie są prawa przestrzeni. Wszystko wraca zwielokrotnione.
Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za nasze słowa, zachowania, ale również myśli. Używajcie ich świadomie i z rozwagą.
„Niech wszystko co myślę, mówię i robię będzie bezpieczne, korzystne, niewinne i w porządku dla mnie i dla wszystkich innych.”
Światło nie odda nikogo, ale potrzebuje świadomej zgody Waszej woli.


